Aby zrobiło Wam się jeszcze bardziej wakacyjnie. Tak, to już koniec roku, aż trudno w to uwierzyć, prawda?
sobota, 30 czerwca 2012
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Postanowiłam trochę pozmieniać w swoim życiu, a razem z nim również to, co znajduje się na mojej tablicy korkowej oraz biurku. Przede wszystkim wyrzuciłam z niej plan lekcji. Usunęłam również deszczowy kolaż z dziewczyną wyciętą z plakatu Piny , a także drugi, przedstawiający modelki w jesiennych płaszczach. Zamiast nich przyczepiłam zdjęcie pomarańczy wynurzającej się z wody i zdjęcie letniego, zapewne śródziemnomorskiego miasta* . Oprócz nich zamieściłam również parę innych rzeczy.A oto ich dokładniejszy opis:
1. Zakaz, którego postaram się trzymać, co najmniej przez najbliższe dwa tygodnie, jak na razie mi się udaje. Pomińmy, że to dopiero pierwszy dzień...
2. Hiszpański spinacz od Oli, przedstawiający Latynoskę w sukni z XVI wieku
3. Twiggy ( Elle Polska lipiec 2012)
4. Marieta Zukowska (Elle Polska czerwiec 2012)
5. Prześliczne żółte drzwi (Elle Polska czerwiec 2012)
6. Rysunek stworzony podczas jednej z niezwykle pasjonujących lekcji geografii
7.,8.,9. Moje mini listy książek do przeczytania, filmów do obejrzenia, imion artystów do sprawdzenia,
sprawunków do załatwieni oraz rzeczy do kupienia. Uff... sporo tego
10. Mój Oxfordowski kalendarz (edycja zrób-to-sam)**
11. Zdjęcia smakowitych kanapek, mające na celu nakłonić mnie do zmiany nawyków żywieniowych lepsze
(Elle Polska czerwiec 2012)
photo:hbub29
*fotografia pochodzi z jednego ze starych numerów polskiej edycji Elle
** na przyszłość muszę zapamiętać, że markery bardzo łatwo się rozmazują, tak więc nie jest dobrym pomysłem zakładać okładkę czy cokolwiek innego, na ledwo co napisany napis (na zdjęciu tego nie widać, ponieważ specjalnie ją do niego zdjęłam)
1. Zakaz, którego postaram się trzymać, co najmniej przez najbliższe dwa tygodnie, jak na razie mi się udaje. Pomińmy, że to dopiero pierwszy dzień...
2. Hiszpański spinacz od Oli, przedstawiający Latynoskę w sukni z XVI wieku
3. Twiggy ( Elle Polska lipiec 2012)
4. Marieta Zukowska (Elle Polska czerwiec 2012)
5. Prześliczne żółte drzwi (Elle Polska czerwiec 2012)
6. Rysunek stworzony podczas jednej z niezwykle pasjonujących lekcji geografii
7.,8.,9. Moje mini listy książek do przeczytania, filmów do obejrzenia, imion artystów do sprawdzenia,
sprawunków do załatwieni oraz rzeczy do kupienia. Uff... sporo tego
10. Mój Oxfordowski kalendarz (edycja zrób-to-sam)**
11. Zdjęcia smakowitych kanapek, mające na celu nakłonić mnie do zmiany nawyków żywieniowych lepsze
(Elle Polska czerwiec 2012)
photo:hbub29
*fotografia pochodzi z jednego ze starych numerów polskiej edycji Elle
** na przyszłość muszę zapamiętać, że markery bardzo łatwo się rozmazują, tak więc nie jest dobrym pomysłem zakładać okładkę czy cokolwiek innego, na ledwo co napisany napis (na zdjęciu tego nie widać, ponieważ specjalnie ją do niego zdjęłam)
sobota, 23 czerwca 2012
iHolidays are coming!
W czwartek był pierwszy dzień lata, za 6 dni koniec roku - żyć nie umierać... Macie już jakieś plany na wakacje? Ja już szykuję swoją listę (o tak, uwielbiam robić listy). Planuję m.in. nadrobić filmowe & książkowe zaległości, nauczyć się robić makaroniki oraz wyjechać, a potem wrócić z jak największą ilością zdjęć i miłych wspomnień
photo: Vogue Japan 06.2012
photo: Vogue Japan 06.2012
czwartek, 14 czerwca 2012
Lissy Elle
Młoda artystka, którą poznałam dzięki stronie Trendland, którą odwiedzam w wolnym czasie.
Od razu pokochałam jej zdjęcia, jest w nich coś z klimatu zdjęć Tima Walkera, nie uważacie?
Ten sam urok surrealistycznego świata baśni, do którego najchętniej bym się wyprowadziła, choćby już dziś.
photos: http://www.lissyelle.com/
Od razu pokochałam jej zdjęcia, jest w nich coś z klimatu zdjęć Tima Walkera, nie uważacie?
Ten sam urok surrealistycznego świata baśni, do którego najchętniej bym się wyprowadziła, choćby już dziś.
Swoją drogą jestem bardzo ciekawa, jak można sfotografować kogoś tak, aby wyglądał jakby był zawieszony w powietrzu. Baardzo mnie się spodobały takie zdjęcia.
![]() |
| boston tea party |
![]() |
| the creationism |
![]() |
| get back in your book Harry Potter |
![]() |
| Poseidon's proxy |
środa, 13 czerwca 2012
wtorek, 12 czerwca 2012
Tokio no 5 (last view)
Przyszedł czas na ostatni już post o Tokio. Zamieszczam w nim parę, można by powiedzieć zjawisk, na które się tam natknęłam, a zupełnie się ich nie spodziewałam, interesujące przedmioty, oraz sklep moich marzeń, niestety również o niebiańskich cenach.
photos: hbub29
| 2. pieczątki z różnymi znakami (kanji) - przy odpowiednim zestawieniu służą jako pieczątka z nazwiskiem |
| 3. plastikowe atrapy potraw - znajdują się w prawie każdym barze czy restauracji, może i nie wyglądają zbyt elegancko, ale są bardzo pomocne, kiedy twoja znajomość języka japońskiego jest znikoma;) |
| 4. sklep poświęcony filmom studia Ghibli - niestety ceny były tak wysokie, że nic nie mogłam kupić... |
| 5. ławki z przegródką po środku - zachowanie prywatności gwarantowane |
| 7. przejścia dla pieszych zrobione na ukos - w Polsce pewnie nie zdałoby to egzaminu, przypuszczam, że od razu zapanowałby chaos |
| 8. sklep wszystko po sto jenów (100 jenów to ok. 4 złotych) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




