No, koniec usprawiedliwiania.
Zdjęcia przedstawiają przeurocze francuskie sklepiki i kamienice, cukierki z Vichy (smakują jak zwykłe miętówki, ale są z minerałami), wulkan (niestety nie pamiętam jego nazwy;)), jedno ze źródeł wód termalnych, obrazy lokalnego surrealistycznego malarza Boucheix'a (jego stronę możecie odwiedzić tutaj) oraz moje pamiątki.
kolaż: hbub29