No, koniec usprawiedliwiania.
Zdjęcia przedstawiają przeurocze francuskie sklepiki i kamienice, cukierki z Vichy (smakują jak zwykłe miętówki, ale są z minerałami), wulkan (niestety nie pamiętam jego nazwy;)), jedno ze źródeł wód termalnych, obrazy lokalnego surrealistycznego malarza Boucheix'a (jego stronę możecie odwiedzić tutaj) oraz moje pamiątki.
kolaż: hbub29
Wróciłaś ! :) Piękne zdjęcie ;)
OdpowiedzUsuńJaki śliczny nowy układ bloga ^^ Muszę go wypróbować u siebie :)
OdpowiedzUsuńNiestety też nie pamiętam nazwy tego wulkanu ;/
A wycinki ekranu to funkcja w viscie i windowsie 7, jak sadzę. można sobie wycinać takie prostokąty... pokażę ci kiedyś ^^