Nie przeczytawszy ani jednego rozdziału mangi i obejrzawszy tylko jeden odcinek anime, postanowiłam zabrać się za film.
Pomimo tego, że chwilami był zbyt rzewny np. przez bohaterów biegnących w zwolnionym tępie,
to bardzo mi się on spodobał. Ma zupełnie inny charakter niż anime i pokazuje życie japończyków (łącznie z ciągłym kłanianiem się). Kolejną jego zaletą są również świetne, j-rockowe (czy może j-punkowe) piosenki.
Two girls with the same name and very diffrent characters are meeting one day in train to Tokio... It's a begening of Nana - popular manga, anime and movie. I haven't read manga or seen anime, but I have to say that movie is really worth to see. Great songs and story of real life (maybe to much like soap operas, but it isn't important).
O kurczę, ale mega!
OdpowiedzUsuńTeż muszę to obejrzeć. Anime jest świetne, ale nie mam czasu go oglądać. Więc chyba, żeby było szybciej - obejrzę film.
;D
Hm... Zdaje mi się, że widziałam kawałek anime, prawdopodobnie jakiś niewielki kawałek pierwszego odcinka, ale nie pamiętam dokładnie. Na pewno czytałam recenzję ;D I właśnie z recenzji dowiedziałam się też trochę o tym anime.
OdpowiedzUsuńA masz ten film na DVD? ^^
Karola
Nie, ściągnełam z chomikuj.pl. Można też obejrzeć na Youtubie z angielskimi napisami.
OdpowiedzUsuńLINK:
http://www.youtube.com/watch?v=lbJvAITwXUs&feature=related
ja oglądam na jednej stronie z napisami polskimi ;D
OdpowiedzUsuńKoniecznie musisz jechać za rok,bo Open'er to niesamowite wspomnienia do końca życia :D
OdpowiedzUsuń