Uwielbiam Boże Narodzenie! Jego atmosfera jest niepowtarzalna.
Ostatnio zauważyłam bardzo dziwną rzecz - bardziej mnie satysfakcjonuje kupowanie
prezentów innym, niż otrzymywanie ich. Sprawa jest tym bardziej niezwykła, że nie należę
do osób szczególnie empatycznych, tylko raczej egoistów. A może Wy też tak macie?

Ojej, Święta! Nam też się w tym roku post świąteczny nie udał... ale lepiej późno niż wcale, prawda? Widok prześliczny... ach, ta kapryśna pogoda... siedem stopni na plusie i deszcz, co to za Święta?
OdpowiedzUsuńCo do 'dziwnej rzeczy' - nie martw się, bo to wcale nie jest dziwna rzecz. Dzieci cieszą się z prezentów straszliwie, gdy są starsze - mniej. Chociaż, jeżeli prezent jest naprawdę trafiony (co się rzadko zdarza, szczególnie jeśli Mikołaj pochodzi z dalszej rodziny), radość może być spora (dwa sezony House'a! Jupi!). Jednak dużo więcej uciechy daje kupowanie prezentów, szczególnie tych trafionych i masz tak ty, ja i ogólnie sporo osób ^^ (o nie! zabiłam twoją oryginalność! a niech to!).
W każdym razie: Wesołych Świąt! (albo raczej tego, co z nich jeszcze zostało)
Dorodoroke
też chce zobaczyć taki widok zza mojego okna! ...
OdpowiedzUsuń