piątek, 7 stycznia 2011


Kolekcja Stelli McCartney dla dzieci. Uwielbiam te prześliczne, żółte kalosze.
PS. Dłuższy post już wkrótce;p. Na razie nie mam na niego pomysłu i czasu mimo, że ostatnio mój dzień wygląda mniej więcej tak : śniadanie-plotkara-obiad-plotkara-kolacja-plotkara;D.
A nie, jeszcze uczę się na test połówkowy z francuskiego [taa ,,uczę się''].

2 komentarze:

  1. O! Jakie śliczne dzieciaczki! (wiadomo od kogo nauczyłam się mówić "o!" :))
    Znaczy, kalosze też fajne, ale bez tych dzieciaczków- no to sama rozumiesz, poziom zachwycenia musi spaść, bo to zdjęcie jest bardzo urocze.
    Widzę, ze zmieniłaś bloga... na półkę z książkami ;P Ale też ładnie.
    I JEŚLI napiszesz posta o Plotkarzze, to to będzie drastyczne przeżycie (no, dobrze, nie mogę wyrazić tym opinii, ale...) xD
    No, to się ucz, ucz się, tez się uczę ;p
    Karola.

    P.S. To takie uroczeee dzieciaczki! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa zakochałam się w rajstopkach i spodenkach tych dziewczynek! ;D
    Kalosze też przesłodike!
    Czekam na posta o Plotkarze, pamiętaj!
    xoxo

    OdpowiedzUsuń